Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział 21 Przylot do Poznania

67655|Ksiega Gości|6|Dodaj do Księgi

Strona Główna

Rozdział 21 Przylot do Poznania

Witam wszystkich, muszę wszystkich powiadomic że od teraz nocie będą się pojawiac conajmniej dwa razy w tygodniu a moja współpraca z blogiem dziecko-mafii.blog4u.pl po prostu kwitnie:)



Akiko
Gdy tylko spojrzałam na ekran monitora i stwierdziłam że Dania już nie ma pokręciłam ze zrezygnowaniem głową, i weszłam na stronę z rezerwacjami biletów. Na moje szczęście był w dzisiejszym dniu jeszcze jeden lot do Poznania o 20.00. No cóż zbyt wiele czasu to ja nie miałam zważając że było już po 17, więc muszę się pośpieszyć. Wypełniłam odpowiedni formularz i wpłaciłam na konto odpowiednią sumę za lot klasą ekonomiczną. Gdy już wszystko to było zrobione wyłączyłam kompa i wyciąg łam z szafy 2 wielkie torby i zaczęłam się zastanawiać co mam wziąć. No bo przecież nie umówiłam się z Danie na jak długo mam u niego być, i to wina Shuna >.<. No cóż, wpakuję wszystko jak leci ^^. A więc do pierwszej torby poleciało 8 par dresów, 9 par spodni i 8 podkoszulków i 7 par czapek, 2 kurtki. Do drugiej zaś, spakowałam 1 parę wygodnych adidasów i parę kapci do chodzenia po domu i oczywiście bieliznę i skarpetki, 2 sztuki piżam i prawie bym zapomniało o paście do żebów i innych takich, ale w ostatniej chwili przypomniałam sobie o tym i wsadziłam do torby, która ledwo się już zamykała . Do tego doszedł iPod, kamera cyfrowa, jakieś książki, nintendoDs no i zdjęcie mojej rodziny po moich ostatnich urodzinach Potem podeszłam do mojego sejfika i wyciąg łam z niego 1000 euro (fajnie jest gdy ma się bogatego tatę ^^) zapakowałam je sobie do kieszeni moich spodni. Zastanawiałam się co powiedzieć mamie. Na szczęście odebrała sekretarka więc powiedziałam że jadę do koleżanki na 2 tygodnie i żeby się nie martwiła, że nadrobię wszystkie te zaległości i że ją bardzo kocham. Uffff może tyle wystarczy żeby ją przekonać. Spojrzałam na zegarek było już po 18, chwyciłam za telefon i zadzwoniłam po taksówkę. No bo do lotniska od naszego domu to szmat drogi, a autem jedzie się z godzinę. Jak ja nie cierpię środków transportu, mam po nich chorobę lokomocyjną T_T. Gdy tylko taksówka podjechała pod mój dom władowałam się do niej, podałam kierowcy adres i ruszyliśmy. Postanowiłam sobie porozmawiać z Shunem on jakby to wyczuł zaczął pierwszy rozmowę:
- Poprosiłem go żeby się tobą zaopiekował bo jesteś cały czas śledzona – no nie aż takiej drastycznej odpowiedzi nie spodziewałam się za Chiny, ale nie musiałam pytać, kto mnie prześladuje bo sama aż za dobrze znałam odpowiedź. Gdy znów przypomniałam sobie te wszystkie okropności jakich doznałam z ich strony, dopadło mnie uczucie bezsilności i znów chciało mi się płakać, ale musiałam być silna. Gdy tylko dotarłam na lotnisko musiałam od razu biegnąć po bilet zrobić odprawę bagażową i masę innych rzeczy. Gdy tylko to się skończyło pozwolono mi wejść do samolotu. Oczywiście nie odbyło się to bez moje popisowego numeru, jakim było wyżniecie się na schodach prowadzących na pokład samolotu. Ludzie mieli niezły ubaw, zaś mi po tym bardzo bliskim spotkaniu z schodami został czerwony pasek na gębie, który bardzo piekł. Cholera mogłam polecieć pierwszą klasą, przecież wszystkie przejazdy funduje mi ojciec. Podróż klasą ekonomiczną nie należała do przyjemnych zwłaszcza gdy siedzenia były twarde jak skały, a do ciebie przestawiała się jakaś plastikowa Barbie twierdząc, że jestem bardzo pociągająca. Przysięgam pewnego pięknego dnia uduszę Shuna. A on bezczelnie płakał ze śmiechu i patrzył na moje nieporadne próby spławienia tej Barbie. Mój koszmar trwał aż 11 godzin T_T. Ale gdy już samolot wylądował szczęśliwa chodź bardzo zmęczona weszłam na plac lotniska uświadomiłam sobie bardzo istotną rzecz. Przecież je nie wiem jak Danio wygląda!! Wnerwiona jak nie wiem co przekazałam Shunowi kontrolę nad moim ciałem i kazałam się prowadzić, bo przecież byłam w obcym mieście i na obcym lotnisku. Gdy tylko odebrał moje bagaże, czy mi się wydaje czy one przytyły zaprowadził mnie z nimi do małej kawiarenki, a ja z pragnieniem usiadłam na wygodnej ławce i cieszyłam się błogą ciszą, ale nie na długo>.< . Chwilę potem dosiadł się do mnie jakiś podejrzany typek z lekkim wąsikiem i długimi włosami i zaczął nawijać jak najęty:
Typek: O rany jaki ja jestem dzisiaj nie wyspany, kolega też dzisiaj taki niewyspany
Ja: też jestem niewyspana ten lot dłużył się nieskończoność a siedzenia były tak twarde że nie dało się usnąć
Typek: a, rozumiem kolegę... wróć! a to widzę że kolega anglik.... Eh, racja samoloty to przereklamowany( no wreszcie ktoś mnie rozumie^^)
Ja: zgadzam się ale jeśli łaska to koleżanka(no dobra może w tym stroju nie wyglądam jak dziewczyna, ale to nie powód zmieniania mi płci >.<)
Typek: koleżanka? - patrzy na mnie od góry na dół - No jeśli kolega sobie życzy, to mogę mówić "koleżanka" (no nie teraz koleś przesadził )
Ja Ale ja jestem dziewczyną i czekam na kolesia z imieniem Danio
Typek Koleg..Eee... koleżanko... daniela? takie wysokie, wredne, zawsze uchachanego? (zna go ^^ muszę powiedzieć, że w dziwnym towarzystwie się Danio obraca =.=’)
Ja tak właśnie o nim mówię znasz go
Typek tak jakby, tam stoi - pokazuje palcem na chłopaka gadającego z jakaś dziewczyną, którą czymś wyraźnie zdenerwował a ta dała mu z liścia. Biedaczek musiało naprawdę boleć skoro, do tego uderzenia aż się przewrócił.
Typek: to ja kolegę pożegnam
No i poszedł sobie!! Niech sobie nie myśli, że nie przejmuję się losem Dania i żwawym krokiem ruszyłam w ich kierunku. Gdy już byłam obok nich Danio zaczął coś wygadywać czego za Chiny nie zrozumiałam(może dlatego, że gadał po polskiemu[po polsku, nie mów nie gramatycznie”Shun”]) leciało ty chyba jakoś tak:
- Danio: ty matriks mnie złapał... z sufitu spadają takie zielone znaczki... A runku! tam są kolesie w ciemnych okularach i płaszczykach!!!!!
A ten typek cośmy powiedział chyba coś takiego
a tomek: zwlekaj sie mały głodzie! idziemy do domu Akiko nie ma! a koledze juz dziękujemy
I podziękowali. I mimo że nie zrozumiała prawie wszystkiego o czym gadali to jedno słowo zrozumiałam moje imię. No nie to nie może być prawda, je tu stoję koło niego, a ten mnie żegna. O nie tak nie może być!
- To ja jestem Akiko głąby
Danio na tę wiadomość znów zaliczył glebę, a temu typkowi to gęba opadła aż po samą ziemię
I znów zaczęli się kłócić w końcu ten typek powiedział, żebym się rozebrała, sama nie wiem jak zrozumiałam co powiedział ale to w tej chwili było nieistotne. Nie wiem kiedy ani jak ale w następnej sekundzie chłopak leżał wbity w ziemię gdyż otrzymał porządnego kopa w krocze, zaś Shun powarkiwał cicho. No i dobrze, gdyby nie Shun to ja bym go sprała. Zboczenie jeden>.<# . Teraz obaj mężczyźni leżeli zwinięci na ziemi. Shun chyba zrozumiał co mam na myśli bo chwycił ich za karby i postawił do pionu, a później powrócił na swoje miejsce. Gdy już byli w pionie a raczej próbowali się utrzymać zwłaszcza ten zboczeniec. Ściągnęłam czapkę z głowy spod której wydostała się kaskada kasztanowych włosów. Ten zboczek powiedział coś do Dania i przybrał pozę obronną. Nie powiem komicznie to wyglądało. Później znów zaczęli o czymś dyskutować w końcu zboczek spytał mnie czy nie poprowadziłabym auta, ale uprzednio się przedstawił. Nazywał się Tomek. Nie wiedziałam co powiedzieć bo przecież nie miałam prawa jazdy, na co Shun się wtrącił:
- Zgódź się ja poprowadzę
- A masz chociaż prawo jazdy
- Nie, ale widziałem na filmach jak obsługuje się ten pojazd
Miałam co do tego złe przeczucia, w jakich filmach widział, jak prowadzi się auto, bo magazynów samochodowych to ja zniecierpiałam, ale się zgodziłam i to był błąd. Gdy znaleźliśmy się przed jakimś samochodem chłopacy zapakowali moje torby do bagażnika, zaś ja usiadłam niepewnie za kierownicą, i wtedy przejął dowodzenie Shun. Wariat nacisnął gwałtownie pedał gazu. Auto ruszyło z niewiarygodną prędkością. Wyjechaliśmy jak piraci drogowi z lotniska i już po chwili znaleźliśmy się na skrzyżowaniu. Shun zapytał się o dalszą drogę i znów jechaliśmy jak na wariackich papierach poprzez miasto. Następnie wykonał ostry zakręt(O kami nie pozwól mi tu zginąć T_T). Już po chwili Shun zwolnił. Przez następne skrzyżowanie już jechaliśmy w miarę spokojnie. Już myślałam że tak do końca dojedziemy spokojnie, ale nie. Ten debilowaty demon wcisnął znów gaz i to tuż przed jakąś bramą. Przed nami wyłonił się jakieś zielone auto. Shun zwolnij!!!!!! Bum! Uderzyliśmy z całą siłą w ten samochód. Oj właściciel nie będzie zadowolony.
- Shun mam ci coś do powiedzenia
- Tak? Co takiego?
- Pierwszy i ostatni raz dopuściłam cię do kierownicy!!! Przecież mogliśmy zginąć ty głupcze.
Co ja z nim mam.


jukaiakiko 17/06/2009 17:14:33 [Powrót] Komentuj


Heh, niezła nota ;P Ale Shun coś się wydaje nieodpowiedzialnym demonem ^^ ;p
U mnie New.
Pozdrawiam
~Lady Rue.
Lady Rue. 25/06/2009 11:50:06
| brak www IP: 84.10.125.217

Hej! To ja Prince Yumi i moja kumpela Pajcioch xD
Założyłyśmy ocenialnię, jeżeli chcesz zgłosić się do oceny, zapraszamy xD
Książę feat. Pajcioch 23/06/2009 15:06:06
| brak www IP: 89.228.40.34

przyznam że ostatnimi czasy trochę zaniedbałam twojego blogaska ^^ wszystkie blogi ostatnio zaniedbałam xD cóż, wylot do poznania ok. xD ale po co euro skoro w Polsce płacimy złotym? xD nice ^^
Shimada Elme 22/06/2009 23:12:49
| http://arystokracja.blog4u.pl IP: zalogowany

Hej! Muszę przyznać, że całkiem pozytywnie wam wyszła ta notka. Tym bardziej, że macie dwa odrębne style. "Dziecko mafii" to raczej poważne opowiadanie, a tutaj... można jajo znieść ze śmiechu. Połączyłyście ogień z wodą :D Chwilowo wam to wyszło nie wiadomo jak będzie dalej. Ja życzę jednak nieograniczonego przypływu weny :D. Pozdrawiam.

PS.: Zapraszam na mój nowy blog http://nev-pirates-story.blog4u.pl/
Mitsuko Kalibara 22/06/2009 20:56:35
| brak www IP: 83.21.229.109

U mnie pojawił się dziewiąty rozdział.
Zapraszam

Ps. Są wakacje więc obiecuje, że przeczytam całe twoje opowiadanie ;]
NaoNi 21/06/2009 23:06:14
| brak www IP: 83.4.41.53

tak masz rację, ale moje opowiadanie będzie totalną mieszanką Avatara, Rozen Maiden i Shaman King ^^.
Akane 20/06/2009 21:28:59
| brak www IP: 83.27.139.21

u mnie nowa nocia-zapraszam
Yuuki 19/06/2009 17:09:39
| brak www IP: 80.50.125.122

No to powiadamiam. Nowa nocia u mnie. :) Wiem szybko się spisałam :)
Nika 18/06/2009 20:53:19
| brak www IP: 83.11.196.151

w takim razie współczuję.Deszcz i miniówa to nie najlepsze połączenie. Oczywiście że będę cię powiadamiać :)
Nika 18/06/2009 19:55:50
| brak www IP: 83.11.196.151

Haha xD Popisowa gleba^^
Jak bym siebie widziała ;P)
I w ogóle, ostra jazda *_*

Ciekawa jestem, jak spodoba się jej polska ;P

pzdr :P
Saori 18/06/2009 15:33:22
| brak www IP: 95.174.32.245

Muszę ci powiedzieć że baaaardzo ciekawe opowiadanie .Przyszłam tu przez bloga dziecko-mafii.blog4u.pl. Zaciekawił mnie wasz pakt więc postanowiłam przeczytać twojego bloga i muszę powiedzieć że jest świetny :))
Nika 17/06/2009 19:44:28
| brak www IP: 83.11.185.203

Fajnee...mam nadzieje że Akiko spodoba się w Polsce.Fajnie że notki będą pojawiały się częściej szybciej zaspokoję swoją ciekawość co będzie w następnej notce ;-)
Doki 17/06/2009 18:59:33
| brak www IP: 217.153.82.202

[gleba]
No cóż. Zabawny był ten rozdział. xD Już sobie wyobrażam biedną Akiko na lotnisku walczącą z całym złym światem. ^^ Jeah. Akiko kontra cały świat. xD Fajna notka, fajna. ;]
Pozdrawiam.
Melissa. 17/06/2009 18:55:00
| brak www IP: 79.184.132.48




Akiko Jukai


Nie jestem taka jak większość moich rówieśniczek. Nie interesują mnie randki, kosmetyki, ciuchy. Jestem chodzącą z głową w chmurach dziewczyną, która ma wybujałą wyobraźnię. Kochającą mangę i anime oraz wszystko co związane z kulturą Japonii. Jeśli masz podobne zainteresowania to pisz na 10698047.

Dodaj do Ulubionych

Przyjaciele



Archiwum

2011
Kwiecień
Marzec
2010
Listopad
Październik
Wrzesień
Marzec
2009
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty

Linki

Seon
Cho
Akane
Silje
Shizuka
Silva
Honey

Rozdziały

Prolog
Rozdział 1
Rodział 2 "(...) to nie jest mój pokój!"
Rodział 3 "ŁMS"
Rodział 4 "gdyby wzrok mógł uśmiercać, już byłabym martwa"
Rozdział 5 "Może pan wymyśli bardziej sensowny plan?"
Rozdział 6 "Uśmiech to moa jaska, a samotność jest moją towarzyszka podróży"
Rozdział 7 "Zapraszam pana na mały poczęstunek"
Rozdział 8 „Dziecko drogie ty swoim zachowaniem prędko wpędzisz mnie do grobu”
Rozdział 9 „Zaczął krztusić się kawą, która szła mu teraz nosem”
Rozdział 10 „Tylko nie myśl, że przez taką gadkę nie dostaniesz szlabanu"
Rozdział 11 "Nei das kann doch nicht wahr sein! Das ist nur ein böse traum !!"
Rozdział 12 „najgorsza w życiu jest bezsilność. Choćbyśmy bardzo chcieli, nic nie możemy zrobić”
Rozdział 13 „Jeśli przejdzie drugą próbę….”
Rozdział 14 " Nadzieja matką głupich, czyli takich jak ja"
BONUS
Rozdział 15 " walka o przeżycie"
Rozdział 16 "Czy tak wygląda śmierć?"
Rozdział 17
Rozdział 18 „Coś takiego czułem tylko raz w życiu.”
Rozdział 19 Próba ziemi: Genjutsu
Rozdział 20 Chat
Rozdział 21 Przylot do Poznania
Rozdział 22 ”(…) ożywiona sygnalizacja”
Rozdział 23 W pizzerii
Rodział 24 Czy tak wygląda przyszłość
Rodział 25 Grafiti
Rodział 26 Bitwa wodna i jej następstwa
Rozdział 27 Kolejne wpadki i lekcja polskiego
Rozdział 28 Wypadek i ponowne spotkanie z prześladowcami
Rozdział 29 Pytania które pozostają bez odpowiedzi


___________________________________
Szablon wykonała Niewidzialna. Jeśli jesteś zainteresowany szablonem dla swojego bloga - chętnie pomogę.