Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Żadne przeznaczenie nie jest lepsze od innego, tylko człowiek musi uszanować to, które w sobie nosi.

60240|Ksiega Gości|6|Dodaj do Księgi

Strona Główna

Rozdział 33 Nowe życie część 2

Jak wiesz człowiek od prawieków zamieszkiwał błękitną planetę. Przebywał z innymi ludźmi, doświadczał codzienności, rozmnażał się, walczył o przeżycie odciskając swe ślady w kartach historii, które były spisywane i przekazywane następnym pokoleniom. Wraz z upływem czasu człowiek zaczął się rozwijać  dzięki czemu powstały nowe dziedziny i technologie, które na przestrzeni wieków ewoluowały wraz  ze swym stwórcą, aż do teraz. XXI wieku. Człowiek to istota ograniczona która żyje w nieświadomości konstytuując z człowieczeństwem, przyrodą czy technologią, by stworzyć nowy lepszy świat.  Niektórzy z nich nie wierzą w istnienie innej cywilizacji często strojąc sobie z tego żarty. Inni zaś spędzają połowę życia studiując kolejne mapy sklepienia niebieskiego by nakreślić prawdopodobne miejsce zamieszkania nowej cywilizacji.  Takie właśnie bezsensowne, ułomne próby nie wniosą niczego nowego, lecz jedynie zmarnują czas. A prawda leży bliżej niżby się mogło zdawać.     Niebagatelna część społeczeństwa nie wierzy w przesądy, Bogów czy bóstwa. Rzeczy czy zjawiska, których nie da wytłumaczyć  się za pomocą doświadczeń nie istnieją. Ta empiryczna postawa człowieka mami jego rozum nie dając spojrzeć na rzeczy z całkiem innej perspektywy: Ludowości. Przesłanki, wątki fantastyczne przekazywane z ust do ust: zjawy, siły nieczyste, demony.   Nikt w dzisiejszych czasach   nie posądził by ich o spowodowanie klęsk żywiołowych czy innych katastrof. Ale jeszcze 100 lat temu to właśnie je za całe zło świata obarczano. Ów istoty nie były tworami niebieskiej planety. Zostały one zwabione przez ludzką nienawiść. Demony te wykorzystały namiastkę swojej mocy by stworzyć wrota z naszego do twojego wymiaru.  Gdy udało się im to sprowadzały na nic nieświadomych ludzi, którzy nie mogli ich zobaczyć, wszelakie plagi by sycić się ich rozpaczą, cierpieniem, gniewem. Nie wiemy czemu tak nagle wróciły do swojego świata, jednak zostawiły po sobie wrota, które stoją otworem dla każdego, który zna klucz. Klucz do którego każdy z nas musi dojść sam.  Przez dziesiątki lat nikt w naszym świecie nie wiedział o istnieniu wrót, czy innym wymiarze, by stopniowo powracała jako, nie wiadomo jak gdzie ani przez kogo, zasłyszaną legendę.  Wymiarem z którego pochodzimy jest świat shinobi.  Jak Ziemia tak i ten świat zawiera swoją historię i ludzi, którzy ją tworzyli. Posiada podział na kraje oraz ich przywódców. Pod tym względem oba wymiary są takie same. Jednak są też i różnice. Jak wiesz ważną rolę w obu tych światach pełnią siły militarne.  W twoi jest to wojsko u nas dobrze wyszkoleni ninja. Posiadamy wrogów jak i sprzymierzeńców. Mamy władców, którym jesteśmy oddani, chronimy ojczyzny nawet za cenę własnego życia. Tak …. w życie każdego shinobi wpisana jest śmierć, czająca się na każdym kroku.   Zawsze byłem zafascynowany legendami i próbowałem dowieść ich autentyczności, co zawsze kończyło się fiaskiem. Ale wraz z Isamu udało nam się potwierdzić jej autentyczność oraz odkryć klucz dzięki czemu przenieśliśmy się do tego świata. Mieszkamy tu już od siedmiu lat. I jest on na swój sposób odmienny, ale nie na tyle byśmy nie mogli zapoznać się z jego aspektami. Ale naszym największym błogosławieństwem okazała się tutejsza medycyna.
Musisz wiedzieć, że w pierwszych miesiącach naszego życia w tym wymiarze robiliśmy wszystko co w naszych mocach było możliwe aby utrzymać projekt „przy życiu”. Ale wszystko wskazywało na to, że ten cel będzie nieosiągalny. W akcie desperacji zacząłem szukać  czegoś co mogłoby przepędzić ciążące nad nami fatum. I tym sposobem natrafiłem na Instytut Bioinżynierii Genetycznej. Podczas jego zwiedzania ogarniało mnie coraz większe zdumienie.  Posiadało ono wysoko rozwiniętą technologię, która przewyższała nawet naszą własną. Dzięki niej byliśmy w stanie uratować nasz projekt, a nawet go udoskonalić. Wystarczyło już tylko znaleźć  odpowiednią osobę, która by posiadłaby projekt i zdołała go opanować. Jednak tym razem szczęście nas opuściło. Osoba wybrana musiała spełnić specyficzne warunki, które dzieliły się na części: posiadać siłę fizyczną jak i psychiczną oraz spełnić 3 próby. Była ona bardzo istotna, bo na nic zdawała się siła mięśni i wytrzymałość psychiczna jeżeli nie umiało się ich zastosować w owych zadaniach.  I tym sposobem, żaden z kandydatów nie był wstanie spełnić  drugiej części. Zmęczeni ciągłymi porażkami postanowiliśmy na jakiś czas zaniechać poszukiwań i zająć się zgłębianiem wiedzy, której jeszcze nie posiedliśmy o tym świecie…..
- Ale co działo się z osobami, które nie zdołały przejść prób?
- Niektórzy postradali zmysły i resztę swojego życia spędzą na oddziale psychiatrycznym, zaś inni … - w głosie pana Masaru dało się wahanie
- A inni? -  nie dawałam za wygraną
-  A z innych zostawała mokra plama, a tym którym udało się przeżyć zostawali do końca życia inwalidami – powiedział bezbarwnym głosem pan Hyuuga
Poczułam jak oblewa mnie zimny pot gdy uświadomiłam sobie, że mogłam skończyć tak samo jak ci nieszczęśnicy.
- Dziękuję za tak „delikatne” ujęcie Isamu – warknął pan Masaru – wracając do opowieści. Nadszedł taki czas gdy musieliśmy znaleźć na gwałt kantata, gdyż projekt osiągnął swój limit. I wtedy pojawiłaś się ty. Oczywiście tak jak inni tak i ty zostałaś poddana testom. O ile pierwszej części nie zdałaś, o tyle ku naszemu zdumieniu przeszłaś drugą. 
Chcieliśmy na spokojnie z tobą porozmawiać i wszystko ci wyjaśnić, ale nic nie poszło zgodnie z planem.   O czym sama doskonale wiesz.  Wahałaś się przed podjęciem właściwej decyzji, gdyż brałaś nas za kogoś kim nie byliśmy.  Ale jednak udało nam się dojść do porozumienia i od ponad 60 godzin nosisz w sobie „projekt”, którym są ….
- Oczy – dokończyłam dotykając jednocześnie opatrunku
- Dokładnie. Teraz już wiesz dlaczego musiałaś przez to wszystko przejść….
- Och przestań Masaru! Od twego „ojcowskiego” tonu robi mi się niedobrze. Nie jesteśmy tu po to aby bawić się w niańki. A teraz ustalmy sobie coś. To co Masaru chciał powiedzieć jest to, że jesteś swoistym naczyniem dla tych oczu. Jesteś jak maszyna napędowa, którą trzeba uruchomić, by pokazała swą prawdziwą siłę.
To zabolało. Więc chodziło im od samego początku jedynie o ciało, które uchroni ich cenny projekt. Nie obchodziło ich osobowość ani uczucie tego człowieka.  Nie, nie mogę się rozpłakać. Nie tu, nie teraz. Muszę być silna.
-  Ale jaka jest w tym moja rola oprócz bycia, jak to pan Hyuuga się wyraził, pojemnikiem dla tych oczu?
- Nie życzę sobie tego typu odzywek. Czy się zrozumieliśmy? –  jego irytacja była prawie że namacalna , tak że w jednej chwili cała odwaga mnie opuściła i potulnie pokiwałam głową - Przez następne pół roku przejdziesz przyspieszone szkolenie ninja. Wzmocnisz swe psychiczne jak i fizyczne aspekty swojego ciała. Poznasz 100 najważniejszych zasad shinobi. Będziesz się szkolić w sztuce nin, tai i genjutsu. Sprawimy byś, gdy wymaga tego sytuacja stała się bezwzględna oraz  gotowa nawet zabić.
- Nie zgadzam się! Ja nie pozwolę zrobić z siebie mordercę. Ja…
- CISZA! – teraz to on nie był już zirytowany, ale wściekły – nie obchodzi mnie twoje zdanie. Odkąd przystałaś na to wiedziałaś doskonale, że pociągnie to za sobą jakieś konsekwencje, na które będziesz musiała przystać czy ci się to podoba czy też nie.  Od tej pory żądam całkowitego posłuszeństwa. Każda złamana zasada czy też niewypełnienie polecenia będzie surowo karane.
Coś ci powiem.  Dodajesz sobie otuchy, że radzisz sobie ze wszystkimi problemami, doskonale radzisz sobie bez przyjaciół, udajesz klasowego klauna, wdajesz się w bójki by udowodnić swoją rację. Myśli, lub może chcesz myśleć, że właśnie tym tak naprawdę jesteś. Ale tak nie jest. Stwarzasz te wszystkie pozory przed innymi, a w szczególności przed samą sobą. Nie chcesz bowiem widzieć tego kim naprawdę jesteś: słabą osobą, duszącą  w sobie te wszystkie emocje nad którymi nie jesteś w stanie zapanować. Nie chcesz innych obarczać swoimi problemami, podczas gdy pod maską obłudy i kłamstw czekasz by ktoś uwolnił cię od tego ciężaru.
- Nie! To nie prawda! Przestań opowiadać kłamstwa!! – zupełnie nie mogłam zapanować nad emocjami, a pod opatrunkiem czułam wilgoć.  Chodź to co on mówił było prawdą. Wiedziałam już, ze tą bitwę przegrałam. I musze ponieść konsekwencje moich wyborów – dobrze przyjmuje wasze wszystkie warunki.
I tym jednym zdaniem przypieczętowałam swój los.

 

Przepraszam wszystkich, że rozdział pojawił się tak późno. Nie miałam po prostu czasu i nie wiem czy w maju pojawi się kolejny rozdział.

 


Głosuj (0)

jukaiakiko 27/04/2011 19:23:47 [komentarzy 2] Komentuj



Akiko Jukai


Nie jestem taka jak większość moich rówieśniczek. Nie interesują mnie randki, kosmetyki, ciuchy. Jestem chodzącą z głową w chmurach dziewczyną, która ma wybujałą wyobraźnię. Kochającą mangę i anime oraz wszystko co związane z kulturą Japonii. Jeśli masz podobne zainteresowania to pisz na 10698047.

Dodaj do Ulubionych

Przyjaciele



Archiwum

2011
Kwiecień
Marzec
2010
Listopad
Październik
Wrzesień
Marzec
2009
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty

Linki

Seon
Cho
Akane
Silje
Shizuka
Silva
Honey

Rozdziały

Prolog
Rozdział 1
Rodział 2
Rodział 3
Rodział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
BONUS
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23
Rodział 24
Rodział 25
Rodział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31


___________________________________
Szablon wykonała Niewidzialna. Jeśli jesteś zainteresowany szablonem dla swojego bloga - chętnie pomogę.